Ian wpatrywał się w Chloe z wyraźnym osłupieniem. Powoli puścił jej dłonie.
Ian wiedział, że do tego dojdzie. Opuścił wzrok, ukrywając surowe emocje w swoich oczach.
Z poważnym wyrazem twarzy Ian powiedział do Chloe: – Do Andrei nie czuję nic poza nienawiścią. Nie ma w tym ani krzty miłości.
Ian dodał: – Chloe, wiem, że nie jest ci łatwo uwierzyć w to, co mówię, ale przecież nie mam żadnego powodu






