Po kilku dniach rozłąki pocałunek Iana był zachłanny i naglący.
Spędzili noc, całkowicie zatracając się w sobie nawzajem.
Kiedy obudzili się następnego ranka, było już po dziesiątej.
Chloe przypomniała sobie, jak porywczy był Ian zeszłej nocy; jej policzki zapłonęły, gdy wtuliła się w jego ramiona.
Ian przytulał ją mocno, jakby była dla niego całym światem.
Uwielbiał budzić się i zastawać ją tuż o






