Chloe rozejrzała się po salonie, uświadamiając sobie, że absolutnie nie ma tu miejsca, w którym mogłaby kogoś ukryć.
Julian powoli i dokładnie pakował apteczkę. – Naprawdę boisz się, że twój narzeczony opacznie to zrozumie?
Chloe chwyciła zakrwawioną, białą koszulę Juliana i rzuciła nią w niego. – Idź schowaj się w moim pokoju i nie wychodź, dopóki ci nie powiem!
Nie bała się, że Ian odkryje, iż m






