Słowa Hayley dotarły do Remusa; zaśmiał się cicho, po czym rzekł: – Naprawdę potrafisz dobierać słowa. Nawet już nie czuję złości. – Następnie polecił: – Nicholas, chcę, żebyś odwiózł ją do domu.
Słysząc to polecenie, Nicholas zmarszczył brwi, nie kryjąc niechęci.
Jednakże Hayley uprzedziła go z podziękowaniami. – Dziękuję, prezesie Sawyer.
Hayley interesowała się Nicholasem już kilka lat temu, le






