Hayley skinęła głową, przystając na plan Nero.
Tego wieczoru, po pracy, kupiła w przydrożnej kwiaciarni bukiet goździków i pognała do szpitala.
Jednak zaledwie zbliżyła się do drzwi sali chorych, zagrodzono jej drogę.
"Przykro mi, Panno Stone, ale nie ma pani wstępu do środka." Przy drzwiach stało dwóch wysokich, postawnych ochroniarzy.
W duchu zacisnęła zęby, ale uśmiech pozostał na jej twarzy, g






