W połowie kolacji jej telefon zaczął nieustannie wibrować na stole. Rianne zerknęła na ekran, by dostrzec nieznany numer. W obawie, że to krewny pacjenta, odebrała natychmiast. "Halo, tu Rianne."
"To ja."
Ze słuchawki dobiegł ją głos Tempesta.
Rianne rozłączyła się natychmiast, odmawiając mu szansy na wypowiedzenie choćby jednego więcej słowa. Nie okazała żadnej reakcji i nie czuła potrzeby, by od






