"Ale przecież nic ci nie jest, prawda?"
Rianne milczała.
Naprawdę nie miała już nic do powiedzenia Tempestowi. Odwróciła się, by odejść, nie chcąc marnować na niego ani jednej sylaby więcej. Jednak w chwili, gdy tylko odwróciła się do niego plecami, Tempest chwycił ją za nadgarstek.
"Wypuść najpierw Arianę, dobrze?" – zapytał, a ostatnie słowa wycedził przez zaciśnięte zęby.
"Puść…"
"Już ci mówiła






