"No i co z tym wszystkim? Chcesz to, czy nie?"
"Może dorzucisz coś więcej? Co ja mam zrobić z dwustu tysiącami dolarów?" targował się Derick.
Teraz stał się wyrzutkiem, którego wszyscy unikali. Mógł tylko próbować wszelkimi sposobami wyłudzić trochę pieniędzy od Joanny.
Kiedy Joanna to usłyszała, zmarszczyła brwi. "Heh, łatwo ci mówić.
"Co wystarczy za dwieście tysięcy dolarów? Dla zwykłych ludzi






