Darcy właśnie dotarł na lotnisko.
Grace machała gorączkowo, ciągnąc swoją walizkę i wołając go.
"Darcy, jestem tu!"
Widząc Grace, Darcy w końcu odetchnął z ulgą. "Panno Grace..."
"Darcy, w końcu cię widzę." Grace podbiegła i rzuciła mu się na szyję.
Była jak koala, mocno przywierając do jego ciała.
Darcy poczuł, jak całe jego ciało się napina. Jego źrenice rozszerzyły się, czując, jakby cała krew






