Pan Bourn i pan Nelson spojrzeli na siebie. W ich oczach kryło się głębokie znaczenie, rozumieli się bez słów.
– Wszyscy, cisza. Proszę już nic nie mówić. Bezpieczeństwo pana Everetta jest teraz najważniejsze.
– Powinniśmy wypełniać swoje obowiązki. Nawet jeśli pana Everetta nie ma, musimy dopilnować, by firma funkcjonowała normalnie.
Mali akcjonariusze się zgodzili. – Zgadza się!
– Proszę szybko






