– Mamy już w domu tyle pielęgniarek. Czy naprawdę potrzebujemy kolejnej? – Joanna wciąż była trochę zaniepokojona.
W końcu w domu było za dużo służby. Naprawdę nie było potrzeby zatrudniania kolejnej osoby.
Bruce zachichotał i powiedział: – Oczywiście, że potrzebujemy. Jak mógłbym znieść twój trud? Skoro może być pomocna, zatrzymajmy ją.
– Dobrze.
Następnego dnia nadszedł.
Miya przyszła, aby dopeł






