W mgnieniu oka minął tydzień.
Joanna każdego dnia balansowała na granicy śmierci, a lekarz wielokrotnie informował o stanie krytycznym.
Bruce przebywał w szpitalu dzień i noc, nie śmiąc się od niej oddalić nawet na cal.
Bał się, że gdy tylko wyjdzie, na zawsze rozdzieli się z Joanną.
Ósmego dnia Bruce jak zwykle stał na straży przed salą. Przez jego serce przemknęło tysiąc myśli, i był kompletnie






