W momencie, gdy Joanna Haynes to usłyszała, wściekłość sięgnęła zenitu!
– Bruce Everett, o co ci chodzi?
– Heh, to ty zadzwoniłaś, żeby mnie gdzieś zaprosić, a nie na odwrót!
– Przy takim nastawieniu, myślę, że nie musimy się nawet spotykać! – Po tych słowach Bruce rozłączył się Joannie.
Był pewny siebie.
Był bardzo pewny, że Joanna znowu do niego zadzwoni.
– Halo, halo… – Joanna powiedziała kilka






