Nagle Margaret jakby coś sobie przypomniała. Jej wyraz twarzy zastygł, gdy powiedziała: "A propos..."
"Bruce, zamierzasz oddać szpik kostny dla jej córki?"
"Tak!" Bruce skinął głową podświadomie.
"Wiem już o stanie zdrowia dziecka."
"I co z tego?" zapytał zdezorientowany Bruce.
Margaret odetchnęła z ulgą, mówiąc szczerze: "Nie polecam ci oddawania jej szpiku kostnego!"
Bruce był oszołomiony i onie






