"Kochanie, już południe. Może pójdziemy na romantyczny lunch? Spędzimy trochę czasu tylko we dwoje."
"Dobrze!"
"Kody, jedziemy do Blue Pavilion."
"Tak, panie Everett."
W południe.
Poszli razem na ucztę, a potem na film.
Nigdy wcześniej nie czuli się tak odprężeni i swobodni. Byli jak zwyczajna para, pogrążona w szczęściu.
W Sherane Bay Villa.
O 15:30.
Dopiero wtedy przypomnieli sobie, że czas wrac






