Punkt widzenia George’a
Staram się nie gapić na Starr, ale moje oczy mnie zdradzają. Siedzi tam, zaledwie kilka metrów ode mnie – wystarczająco blisko, by widzieć jej uśmiech, ale zbyt daleko, by go poczuć.
Głos Tiffany przerywa mój trans. „Oto rozruszacz imprezy, płynna odwaga i mały dodatek.”
Dodaje z uśmiechem, stawiając drinki na naszym stole.
„Zerwałeś ze Starr?” pyta ku mojemu przerażeniu, z






