Punkt widzenia Luciany
Zaśmiałam się chłodno. – Nie boję się śmierci, Sirusie.
Oczy Sirusa zwęziły się, a na jego twarzy pojawił się gorzki uśmiech. – Zobaczymy, jak sobie poradzisz. – Upuścił moje łańcuchy i spojrzał na Gregora. – Zabierz ją z powrotem do lochów i rozdziel ją oraz jej byłego towarzysza z dala od siebie. Niech zdycha w agonii, wiedząc, że nie zobaczy jego twarzy ani nie dotknie go






