ARES
– Chcesz powiedzieć, że Rue, ta najbardziej przebiegła wiedźma, puściła cię wolno? – zapytałem stojącą przede mną wilczycę. Jej brązowe włosy były splątane w niesforne loki, a zielone oczy wpatrywały się we mnie z przerażeniem.
Sądząc po tym, jak zapach strachu przylgnął do całej jej istoty, szczerze wątpiłem, by Rue puściła ją ot tak. Jej ciało wciąż drżało, jakby właśnie po raz pierwszy zob






