Rȗҽ
Wepchnęłam ostatnie zioła do zniszczonej torby, którą dał mi Stefan. Miała kilka małych dziur, ale wystarczy. Nie będę miała czasu na robienie eliksirów i ich wypróbowywanie. Chciałam się stąd wydostać tak szybko, jak to możliwe.
— Zebrałaś wszystko, czego potrzebujesz? — pyta Ares, podchodząc do mnie od tyłu. Jego zapach był odurzający, zwłaszcza z tak bliska. Nie mogę uwierzyć, że przyznaję,






