Rȗҽ
Było coś w jego głosie, co sprawiło, że wiedziałam, że cokolwiek planował, przez kilka dni nie będę w stanie normalnie chodzić. I ta myśl bardzo mi się podobała.
Więc zamiast obawiać się nadchodzącej, torturującej przyjemności, postanowiłam się z nim podroczyć. „Zależy, czy tak długo wytrzymasz, Aresie”. Mój wzrok opadł na jego grubego kutasa, napinającego materiał spodni. Potworny organ pulso






