Rȗҽ
Przełykając ślinę, spojrzałam na niego niewinnymi, szeroko otwartymi oczami. Jasne, zgrywałam opanowaną i spokojną, ale wiedziałam bez cienia wątpliwości, że czuje silny zapach mojego podniecenia. Z każdą sekundą, gdy jego przeszywające, błękitne oczy wpatrywały się w moje, czułam, jak wilgoć mojej chuci rozlewa się między udami.
Byłam naga pod jedwabnym strojem i coś mi mówiło, że Ares doskon






