Punkt widzenia Ashley
Słońce zaszło już dawno temu, a światło księżyca zalewało pokój przez otwarte okno. Było późno, naprawdę późno. Modliłam się w duchu, żeby mama i tata spali głęboko; gdybym została przyłapana, miałabym kłopoty.
Tego nie chciałam. Tata był bardzo nadopiekuńczy. Byłam zaskoczona, że pozwolił mi przyjaźnić się z Ryanem i Blakiem. Nie ufał żadnemu innemu chłopakowi, który nie był






