<b>Arabella Rivera</b>
Przełożyłam torbę na drugie ramię, gdy Gwen i ja wychodziłyśmy z klasy. – Jestem w chuj głodna – jęknęła Gwen.
Była teraz pora lunchu i dzwonek właśnie zadzwonił. Zapach jedzenia ze stołówki był na tyle ostry, że czuć go było aż tutaj. Aromat tłustego jedzenia sprawił, że mój żołądek się ścisnął.
– Dobra, więc co do zadania. Myślałam o napisaniu: O, Roszpunko, Roszpunko, spu






