<b>Arabella Rivera</b>
– Arabella! – Krzyk dobiegł z dołu, przeszkadzając mi, cóż, w prawie drzemce.
– Arabella! – Kolejny niecierpliwy wrzask matki sprawił, że przewróciłam oczami z irytacją. Zacisnęłam zęby i podniosłam się z pozycji leżącej.
– Idę! – krzyknęłam i fuknęłam, schodząc z łóżka. Moje stopy w skarpetkach dotknęły zimnej podłogi domu, gdy pomaszerowałam do drzwi.
– Pospiesz się, zanim






