<b>Arabella Rivera</b>
Moje zęby wciąż szczękały w rytm wojennych bębnów, a ciałem wstrząsały nieustanne dreszcze. Mówiąc jaśniej: kurewsko marzłam. A jednak wpatrywanie się w oczy Haidena rozgrzało mnie na tyle, by złagodzić moje obawy.
Przy nim nie bałam się, że mogę dostać hipotermii.
– Wszystko będzie dobrze – powiedział cicho, pocierając moje dłonie nieco szybciej.
Brąz jego oczu pociemniał o






