<b>Arabella Rivera</b>
Próbowałam. Naprawdę próbowałam. Ale wbrew rozsądkowi moje oczy uciekały w jego stronę. Miał na głowie kaptur, zakrywający część jego czekoladowych kosmyków.
Ręce wcisnął głęboko w kieszenie bluzy, ale widziałam zarys zaciśniętych pięści. Patrzył przed siebie, brązowymi oczami skanując okrucieństwo ulewy.
Skrzyżowałam ramiona pod biustem i oderwałam od niego wzrok. – Poradzę






