<b>Arabella Rivera</b>
Patrzyłam na mijany krajobraz. Dla Gwen moje zapatrzenie wydawało się przypadkowe. Ale to wcale nie było przypadkowe spojrzenie; moje oczy błądziły i kręciły się wszędzie w nadziei na dostrzeżenie znajomej czarnej ciężarówki.
Haiden. Nie mogłam wyrzucić go z głowy. Nasze ciała, tak rozgrzane namiętnością, że...
– Ziemia do Arabelli! – Gwen pstryknęła kciukiem i palcem wskazu






