♡ Perspektywa Mii ♡
– Jakim cudem masz tyle szczęścia? – jęknął Colby do słuchawki.
Colby był blondynem o wzroście metr sześćdziesiąt i moim najlepszym przyjacielem, odkąd skończyliśmy pięć lat. Opowieść o tym, jak się zaprzyjaźniliśmy, była bardzo długa, więc by nie przedłużać: powiedzmy po prostu, że dokuczano mu za zbyt „dziewczęcy” wygląd, a ja mogłam, choć nie musiałam, przywalić dręczycielow






