„To narcyz. Nie zwracaj na niego uwagi!” Rachel przewróciła oczami na widok Vincenta i zignorowała go.
Twarz Vincenta natychmiast spochmurniała. „Szlag by to!”
Gdyby nie te sprawy, nigdy bym nie nadskakiwał takiej chłopczycy jak ty!
Elisa zaśmiała się wbrew sobie. „Daj spokój, Rachel, powinnaś trzymać język za zębami. Mimo wszystko jest tu mnóstwo ludzi”.
Gareth spojrzał w stronę Elisy i ściągnął






