Vincent odchrząknął. – Nie pogodziłeś się z tym... jeszcze? Jesteście już po rozwodzie i macie swoje osobne życia. Ona może robić, co tylko zechce, a my po prostu będziemy musieli sobie z tym radzić. Poza tym to tylko kobieta, która nie ma za sobą niczyjego poparcia. Martwisz się, że może zyskać nad tobą przewagę?
Gareth prychnął chłodno. Tylko kobieta? Ta kobieta sprawiła, że straciłem dziesiątk






