Gdy tylko wysiedli z samochodów, Elisa ruszyła prosto na swoje miejsce, nawet nie obdarzając Garetha drugim spojrzeniem, wyglądając, jakby wyniki zupełnie jej nie obchodziły.
W rzeczywistości widziała, że dojechali do mety dokładnie w tym samym momencie.
Rachel wykrzyknęła z podnieceniem, gdy tylko ta usiadła: – Juhuu! Wygraliśmy!
Słysząc to, Vincent prychnął chłodno. – Zwyciężyli ex aequo. Jak






