Powieki Philipa drżały, a wyraz jego twarzy uległ całkowitej zmianie. Natychmiast potrząsnął głową. – Nie, to nie tak, panie Chase. To jedno wielkie nieporozumienie!
Miał ochotę się rozpłakać.
Wszyscy wiedzieli, że Vincent, Jeremy i Gareth byli sobie tak bliscy, jak rodzeni bracia.
Ale teraz...
Substancje, które dodał, zostały spożyte przez Vincenta!
Twarz Vincenta nagle pociemniała. – Oszalałeś?






