Wciąż uważali, że Elisa ma to we krwi. W końcu była prawniczką najwyższej klasy.
Ale z tego, jak to teraz widzieli, bycie prawniczką wychodziło jej o wiele lepiej.
Linda dostrzegła pogardę w oczach wszystkich patrzących na Elisę. Kąciki jej ust uniosły się lekko, gdy uśmiechnęła się do zgromadzonych i powiedziała: "Więc to ja będę dziś gospodynią i zapraszam wszystkich na kolację. Czy wszyscy jest






