Elisa skinęła głową i podeszła do niego.
"Chodźmy" – powiedział Thomas, prowadząc Elisę w stronę wind.
Była to osobista winda prezesa.
Recepcjonistki nie obchodziło już nic więcej. Wyciągnęła telefon komórkowy i zaczęła omawiać to na czacie grupowym z innymi pracownikami.
—Pearl Ward (Recepcja): 'Elisa właśnie przyszła! I to pan May osobiście ją przyjął! Wjechali na górę prywatną windą prezesa!'
Z






