Wyraz twarzy Lindy nieznacznie się zmienił. Szlag! Garry na pewno usłyszał głos Vincenta. Dlaczego ten facet jest taki wygadany? I do tego ma tak donośny głos!
Natychmiast spojrzała na Vincenta, zachowując zmartwiony wyraz twarzy. "Ja... Martwiłam się o Garry'ego i Liz, więc przyszłam sprawdzić."
Vincent nagle się roześmiał. "Oni są jak stare dobre małżeństwo. Nawet jeśli są po rozwodzie, nic by s






