Słowa Elisy przywróciły Garetha do zmysłów. Co ja, do cholery, wyprawiam?!
Natychmiast zmarszczył brwi, a jego twarz pociemniała. Bóg jeden wiedział, jak bardzo był zdenerwowany i sfrustrowany!
Zamknął oczy i milczał, opierając się o fotel w samochodzie.
Dopiero wtedy Elisa odetchnęła z ulgą. Biorąc pod uwagę to, jak wściekły był przed chwilą Gareth, nie wiedziała, jakich potwornych rzeczy mógłby






