Normanowi odjęło mowę.
Elisa miała na myśli to, że nie może zagwarantować sukcesu projektu, a sprawa nie miała z nią nic wspólnego.
W końcu tak bardzo zachwalali Marisę, jakby była wielokrotnie lepsza od Elisy. Zatem, jeśli Marisie miałoby się nie powieść, naturalnym byłoby, że Elisa również poniesie porażkę.
Jej słowa go rozzłościły, ale nie miał jak dać temu upustu. W końcu przełknął gniew i ski






