Mówił lodowatym tonem, a mimo spokoju w jego spojrzeniu, kryła się w nim nuta pogardy. Kobieta nie odważyła się spojrzeć mu w oczy.
Jessie skinęła głową: "Tak, nie powinniśmy byli panu przeszkadzać, ale... działania Lindy w tej sprawie były przesadne i nie powinniśmy byli mieszać w to pana Wickama akurat teraz". Zrobiła krok do przodu: "Nie, przyszłam tu z prezesem, aby zawrzeć z panem pokój i szc






