Zaraz po tym, jak zakończyli kłótnię, zadzwonił telefon komórkowy Rose.
Na linii była jej asystentka.
– Proszę pani, to Elisa. Przyprowadziła przyjaciółkę i chce się z panią zobaczyć.
Rose o mało nie przeklęła do słuchawki.
– Tego można było się spodziewać. Wpuść je.
– Oczywiście, proszę pani.
Ojciec i córka usłyszeli rozmowę i wymienili ponure spojrzenia.
Linda rzuciła matce wściekłe spojrzenie.






