Rozbawiona Elisa wybuchnęła śmiechem, co stanowiło jaskrawy kontrast z jej początkowym zdegustowaniem.
Gareth na moment znieruchomiał, widząc uśmiech Elisy. Miało się wrażenie, że jej uśmiech potrafił roztopić jego mroźną aurę.
Wpatrywał się w nią w milczeniu, czekając na jej odpowiedź.
W następnej sekundzie Elisa odpowiedziała z ledwo zauważalnym uśmiechem: – Gareth, wiem, że masz w tym inne moty






