"Jesteś chory, Vincent!!!"
"Wiem, że masz na to lekarstwo." Vincent był równie zirytowany, ale nie chciał się z nią kłócić na ulicy, więc siłą wciągnął ją do restauracji.
Rachel powstrzymała się od dalszych wybryków, ponieważ krzyczenie w pełnej ludzi restauracji byłoby krępujące.
Próbowała wyrwać się z uścisku Vincenta, ale bezskutecznie. Ostatecznie Rachel nie miała wyboru i musiała iść za tym d






