"Wchodzę."
"Więc jak możesz być taki spokojny? Spotkajmy się i namówmy go, żeby opowiedział nam więcej. Jego nieszczęście mnie ekscytuje!"
Jeremy osłupiał. W końcu powiedział: "Zaraz tam będę."
...
Wkrótce dotarli do swojego stałego miejsca spotkań.
Jak zwykle, Gareth niewiele mówił.
Vincent zazwyczaj był zabawny i gadatliwy, ale dziś okazał się powściągliwy i markotny. Gdyby to było kiedyś, nie






