– Naprawdę? – Jeremy posłał Vincentowi kpiące spojrzenie.
Vincent był na skraju wybuchu. – Oczywiście! Zapłaciłem za jej posiłek, zanim wyszedłem z restauracji! Moim jedynym celem było zmuszenie jej, by oddała mi pamiątkę rodową!
Gareth spojrzał na niego obojętnie, jakby przejrzał Vincenta na wylot. Powstrzymał się jednak od komentarza, wiedząc, że Vincent nie jest jeszcze gotowy na bolesną prawdę






