Carle wpadł w osłupienie.
Usta Sheeny wygięły się w gorzkim uśmiechu. – Nie będę ci już zawracać głowy. Pójdę już. – powiedziała i wyszła.
– Sheen. – Na twarzy Carle'a zarysowała się subtelna zmiana emocji.
Sheena zatrzymała się wpół kroku, ale nie odwróciła się.
– Przepraszam – powiedział cicho Carle, wpatrując się w jej drobną sylwetkę. Przez te wszystkie lata żył w całkowitej nieświadomości






