Po wyjściu z baru Elisa nie śpieszyła się do domu. Wiatr delikatnie ją owiewał, a jego podmuchy przyjemnie chłodziły skórę. Nagle straciła ochotę na prowadzenie samochodu. Wróciła myślami do czasów, gdy jej ojciec jeszcze żył, i zaczęła się odprężać. Spacerowała po okolicy podziemnego parkingu. Widziała miejskie światła i słyszała ruch na ulicach, a także pikanie z pobliskiego salonu gier i muzykę






