"Dobrze."
Amelia zgodziła się bez większego zastanowienia.
Kiedy wszyscy wyszli, nagle poczuła, że cała ta akcja z "meldowaniem się przed wyjściem" wydaje się nieco dwuznaczna.
A delikatny chłód, który wciąż utrzymywał się na jej nadgarstku, zdawał się nieustannie przypominać jej o obecności tego mężczyzny...
Z drugiej strony, Carl dotarł do rogu ulicy. Jego samochód już czekał – ekskluzywny, limi






