Babcia Wiktoria uśmiechnęła się i odparła: „Dobrze, dziękuję. Rozumiem”.
W takich momentach, gdy ktoś oferuje pomoc, robi to z dobroci serca i jest zupełnie normalne, jeśli tego nie zrobi. Babcia Wiktoria rozumiała wartość uprzejmości.
Rodzina Smithów nalegała: „Może po prostu o tym zapomnijmy i nie otwierajmy ponownie? Stary Ye, posłuchaj mojej rady: ten sklep nie wypali. Jeśli zabraknie wam jedz






