languageJęzyk

Rozdział 127

Autor: iiiiiiris23 paź 2025

Ryby były zbyt kruche — co to miało z nim wspólnego?

Pani Milton też nie mogła zrozumieć: "Dlaczego za każdym razem, gdy idziesz na targ, wszystkie żywe stworzenia zaczynają wariować?"

Eliasz, trzymając bułkę z mięsem, podniósł wzrok.

Pani Milton go przebierała: "Zapomnij o tym, to tylko kilka wiader ryb."

Amelia uniosła brew i zerknęła na kraby w rogu, które pieniły się: "Babciu, myślę, że to coś

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki