Ryby były zbyt kruche — co to miało z nim wspólnego?
Pani Milton też nie mogła zrozumieć: "Dlaczego za każdym razem, gdy idziesz na targ, wszystkie żywe stworzenia zaczynają wariować?"
Eliasz, trzymając bułkę z mięsem, podniósł wzrok.
Pani Milton go przebierała: "Zapomnij o tym, to tylko kilka wiader ryb."
Amelia uniosła brew i zerknęła na kraby w rogu, które pieniły się: "Babciu, myślę, że to coś






