Szczególnie, gdy podeszła do funkcjonariuszy organów ścigania, nawet wygięła usta w uśmiechu i była naprawdę uprzejma: "Przepraszam, że zawracam panom głowę."
To ona wyciągnęła rękę jako pierwsza, a sposób, w jaki zrobiła to tak swobodnie, wzbudził podejrzenia u funkcjonariuszy.
Zawsze mieli wrażenie, że jest zbyt spokojna, w ogóle nie zdenerwowana, jak powinna być.
Funkcjonariusze organów ścigani






