Tomasz nie wytrzymał takiej prowokacji, więc złapał Zachariasza za kołnierz i od razu go uderzył.
Zachariasz nie oberwał, ale Tomasz przez to zwrócił na siebie uwagę.
To ja pierwszy to zgłosiłem. Byłoby dobrze, gdyby trzymał się z dala od reflektorów, ale Tomasz po prostu nie mógł się powstrzymać.
Nie mówcie, że Tomasz nie zrozumiał, nawet Eduardo, który był nad nim, nie rozumiał. Ani Carla, ani A






